Jelonki

Jelonki


Jelonki, okolice Lazurowej, maj 2011 r.


Dla mnie PRL-owskie osiedla mają w sobie to coś, takąś jakąś... magię. Wiem, dziwne to, ale czy magię może mieć jedynie brukowana uliczka z drewnianymi domkami lub podświetlone światłem zachodzącego słońca 18-wieczne kamienice? No nie wiem, może to tylko ja jakiś dziwny jestem?


Sam się często nad tym zastanawiałem, ale jak dotąd żadnego wytłumaczenia nie znalazłem.

Komentarze:

14.07.2012, 22:35 ::
konradregula
Ja mieszkałem do 21go roku życia na radomskim Ustroniu - bloki z wielkiej płyty. I choć juz od 16 lat tam nie mieszkam to miejsce jest dla mnie zaczarowane - ale wcale nie przyjemne. Jest w tym osiedlu moim jakaś groza, ale fascynuje mnie. Niestety po kolorowej renowacji bloków mroczny czar bloków W-70 znika. A ja uwielbiałem patrzeć na te upiorne betony. Wyjaśnienie - po prostu to moje dzieciństwo i wczesna młodość.

17.05.2011, 22:43 ::
lukasz78
Kamienica jest dla mnie klimatyczna tylko wtedy, gdy jest w dobrym stanie, a nie wtedy, gdy jest zapuszczona, rozwalająca się, często z menelami w środku. Aczkolwiek takie rozwalające się rudery czasem focę, gdyz lubię uwieczniac tzw. prozę życia. Co do blokowisk PRL-owskich, to też cenię je za dużą ilość zieleni i za duże odległości między blokami. No i budowano obok bloów przychodnie, szkoły, domy kultury... Na nowych osiedlach tego nie ma. W porównaniu ze starymi blokowiskami nowe osiedla to dramat. Nigdy nie zamieniłbym mojej PRL-wskiej Chomiczówki na nowe osiedle.

17.05.2011, 20:52 ::
Królowa_Mroku
Ja też uwielbiam PRL-owskie blokowiska:) A z kolei zupełnie nie rozumiem zachwytu nad rozwalającymi się ruderami, chyba nikt nie myśli jak to jest musieć w takich "klimatycznych" ruinach mieszkać bez centralnego ogrzewania, ciepłej wody i nierzadko gazu...koszmar. Blokowiska są piękne... dużo zieleni, bloki tak wybudowane że nikt nikomu w okna nie zagląda jak na nowych grodzonych gettach tzw. "apartamentów". Mieszkam na podobnym osiedlu z wielkiej płyty i nie zamieniłabym się ani na "klimatyczną kamienicę" z menelami wokoło, ani na "apartamentowiec", pozdrawiam:)

15.05.2011, 14:01 ::
Lukasz78
Annajanas: Tak ściślej, to i w brukowanych uliczkach potrafię dostrzec magię, ale jakby nieco innego rodzaju, no ciężko to słowami opisać. W każdym razie masz rację, że dzięki temu jest ciekawiej, bo każdy ma inną wrażliwość i pokazuje co innego na zdjęciach.

Hanula: Najważniejsze, że wszyscy wyszli cało...

15.05.2011, 13:28 ::
hanula1950
Kazu, blogowiska we Wrocku były, ale ich nie sfociłam. Wielkie sorki.
Wrocek pożegnał nas wypadkiem samochodowym.
Pozdrówka posyłam.

15.05.2011, 13:25 ::
annajanas
w każdym miejscu jest magia, tylko inna ... różni ludzie są wrażliwi na różne rodzaje 'magii' - jedni widzą ją w brukowanych uliczkach inni w ruinach zamku, parkowych ścieżkach czy PRL-owskich osiedlach; to m.in. odróżnia nas od siebie :) ... no i na foto-portalach nie jest nudno ;)

15.05.2011, 11:32 ::
lukasz78
Jelonki to warszawskie blokowisko. Fotografi przyrody czyli zywych jelionkow raczej nie będzie, nie zajmuję się tym.

15.05.2011, 09:54 ::
zoja
zanim wyświetliło mi się zdjęcie,po przeczytaniu tytułu pomyślałam,że to będą prawdziwe jelonki :P
cóż za rozczarowania :D