Doładowanie

posiłek


Przydrożny bar, okolice Radomia, 1 czerwca 2011 r. Moje drugie śniadanie. Pierwsze było zdrowsze.

Komentarze:

23.08.2012, 06:27 ::
ndisgZKOVtyYRytY
Ray się tez topilem, nawet dwa razy. W pozrdszkelu wrzucili mnie starsi chłopcy na głęboka wodę, bez ostrzeżenia, z wystrzałem kilka metrf3w od brzegu.Nie wiem co się wtedy stało, coś we mnie zaszumiało i zacząłem płynąc strzałką w stronę brzegu. Uchyliłem głowę do gf3ry walać zawzięcie wodę nogami. Uf, płynąłem w stronę brzegu nie mając pojęcia jak to robić. Doskonale pamiętam moje zdziwienie i wewnętrzny głos.PLYNIESZ, NIE WIEDZAC JAK.Na brzegu udawałem obrażonego ale się cieszyłem , przecież już sam umie pływać.Gdy bylem dorosły wpłynąłem na gliniankach w chwasty wodne. Nurkując miedzy nimi wpłynąłem w ślepe oczko, zakleszczone ze wszystkich stron gęstwina zielska.Starając się zawrf3cić utknąłem w wąskim korytarzu. No teraz się utopie, stwierdziłem wpadając w panikę. Coś się wtedy stało. Opuściłem chyba ciało, całkowicie się rozluźniając. Tkwiłem w błogim bezruchu jakiś czas , falując w rytm ruchu wody. Czułem jak zawracam ciało i zmieniam ostrożnie kierunek , wycofując się z gęstwiny. Towarzyszyłem temu tylko jakaś malutka częścią mojej uwagi, reszta była skoncentrowana na delikatnym falowaniu pod powierzchnia wody. Ktoś wtedy mnie prowadził, wyciszając mi możliwość decydowania. Tkwiąc w błogim bezruchu, towarzyszyłem moim fizycznym ruchom tylko malutka częściowo uwaga, na granicy mojego postrzegania, nie kojarząc wręcz , ze za tymi delikatnymi doznaniami kryją się ruchy ciała fizycznego walczącego o życie.Ocknąłem się na powierzchni wiosłując szybko w stronę brzegu. W momencie odzyskania świadomości w ciele fizycznym odczułem ostrzeżenie, przemknęła mi myśl o wszystkich potopionych nieostrożnych pływakach.TERAZ WIESZ. Tracąc pamięć zdarzenia popłynąłem do brzegu, spieszać się na lekcje do szkoły. Wieczorem, odzyskałem cala pamięć zajścia dziwiąc się, ze z tego jakoś wyszedłem.Widać nie było mi jeszcze pisane. Uśmiechnąłem się ignorując zdarzenie, ale w głębi duszy wiedziałem , ze coś się stało. Będę ostrożny, wyszeptałem.Ach jaka szkoda, ze wtedy nic nie wiedziałem o bożej opatrzności, nie uczyli nas o tym w szkole.Choć obiecałem, to jeszcze wiele razy coś mi się przytrafiało.Uf, ciężko było mnie utrzymać przy życiu. Kiedy ja to odrobię

06.06.2011, 17:23 ::
Królowa_Mroku
Rzeczywiście czyściutko i fajnie w środku i wcale fotka nie jest zła:)

03.06.2011, 22:29 ::
lukasz78
Zgodnie z obietnicą kawałek wnętrza baru:
http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2750810,2,2,BAR.html

03.06.2011, 11:21 ::
lukasz78
Hehe, bo z takimi daniami to rzeba ostrożnie :))

Królowa Mroku - fota będzie dziś wieczorem.

02.06.2011, 17:40 ::
srem
jadłem wczoraj coś z podobnej rodziny dań, otóż hamburgera, mój nie był wcale dobry, cały się nim u...łem, fotki z uczty, którą zapaćkałem mój strój wyjściowy wkrótce oczywiście się pojawią...

02.06.2011, 15:57 ::
lukasz78
Ale pyszne :)

02.06.2011, 15:52 ::
zoja
niezdrowe to śniadanie :D

02.06.2011, 15:10 ::
Królowa_Mroku
O, będzie mi miło, ewentualnie na maila gazetowego, pozdrawiam:)

02.06.2011, 14:32 ::
lukasz78
Więcej już objąć nie dałem rady, bo siedziałem pod ścianą i i tak fociłem najszerszym kątek, jaki przy sobie miałem (27 mm w przeliczeniu na mały obrazek), ale mam nauczkę na przyszlośc, żeby zrobić serię zdjęć, a nie tylko jedno. Pewnie jeszcze niejeden bar zwiedzę, więc wszystko przede mną :)

Ale w sumie widzę, że mam jeszcze w aparacie jedno zdjęcie z tego baru, gdzie jest więcej wnętrza - nie jestem zadowolony z tego zdjęcia, więc nie trafi ono na bloga, ale mogę je jutro wrzucić do sieci i podlinkować tutaj, aby zaspokoic choć część Twojej ciekawości, co do wyglądu baru.

02.06.2011, 14:19 ::
Królowa_Mroku
Jedzonko wygląda pysznie (uwielbiam takie "niezdrowe" śniadanka), a bar czyściutko:) Przedmówca miał rację, faktycznie mogłeś objąć obiektywem całe wnętrze baru, ciekawość mnie zżera jak wygląda reszta;)

02.06.2011, 13:53 ::
lukasz78
Hmm, nie jestem do końca przekonany, ale może faktycznie masz rację, tak czy siak innym razem poeksperymentuję, gdy będe miał nieco więcej czasu, bo poeksperymentować z różnymi perspektywani z pewnością nie zaszkodzi.

02.06.2011, 12:14 ::
pcc6
Pomysł dobry. Ale wiesz co ja bym zrobił? Bardziej kucnął i perspetywa była by lepsza. Oczywiście głębia ostości na to "śmietnikowe" jedzenie ;)

02.06.2011, 09:02 ::
Lukasz78
Szczerze mówiąc, to właśnie wystrój baru zachęcił mnie rto zrobienia tego zdjęcia. Musze więcej takich barów objeździć, to może keidyś cała seria zdjęc powstanie?

Bar był w porzadku, hot dog dobry a tolaeta czyściutka i dla klientów baru za darmo, co nie zawsze jest w Polsce standardem.

02.06.2011, 08:59 ::
intruderownia
obrusy. na bogato. ;)